|
Tytułowy bohater dramatu Juliusza Słowackiego, Kordian jest piętnastoletnim chłopcem trawionym romantyczną "chorobą wieku".
Jego wyjątkowo wrażliwa natura sprawia, żemiota [1] nim wiele uczuć, czuje się osamotniony przez swoją odrębność. Nie potrafi znaleźć sobie miejsca na świecie,[2] żyć jak inni, zwykli ludzie. Gorączkowo szuka czegoś ,co nada sens jego egzystencji, pomoże wyzwolić się z marazmu i bezsilności. Tęskniąc do wielkich uniesień, głębokich uczuć i walecznych czynów, pozostaje jednak bierny i znudzony. Posiada jedynie przeczucie kłębiących się w sercu uczuć, daremnie usiłuje pochwycić rozbiegane myśli. Czuje, że jego głębokie uczucie[3] do Laury wygasło, zmieniając się w przyzwyczajenie i konwenans. Rozumie już, że miłość nigdy nie będzie trwała wiecznie- zgaśnie jak świeca. Prosi Boga, aby oddał mu z powrotem duszę i cel w życiu, chce pochwycić jakąś ideę,[4] stać się jej narzędziem. Wierząc, że poświęcenie się jej uczyni z niego wielkiego i silnego człowieka.
Chce odnaleźć odpowiedzi na pytania, jednak wracając do źródła nic nie znajduje, tylko jeszcze więcej tajemnic. Zdaje sobie sprawę z tego, że wszystko, co do tej pory robił, nie przyniesie mu upragnionego wyzwolenia, nie pozwoli przeżyć czegoś wzniosłego. Brak mu wiary w cokolwiek, uważa, że jego istnienie pozbawione jest sensu i tak "jak tonący chwyta się ostatniej deski ratunku"[1] tak i on chwyta się nadziei, że musi być ten "drugi świat". Świat uczuć i nadziei. Wierzy, że samobójstwo przyniesie mu upragnione wybawienie. I chociaż na chwile [1]pojawiają się wątpliwości, to gra jest warta podjęcia. Jakikolwiek będzie jego dalszy los, w jego mniemaniu lepszy będzie niż dotychczasowe życie.
Bohaterem dramatu Zygmunta Krasińskiego jest Mąż (hrabia Henryk), zostaje on postawiony poety przeklętego, [2] od początku skazanego na klęskę, gdyż nie żyje zgodnie zasadami poezji. Podążając za jej ulotnym pięknem, niszczy wszystko i przysparza cierpień innym. Obłęd i śmierć żony, czy przekleństwo Orcia[5]. Poezja została tu przedstawiona jako niszczycielska siła i źródło cierpień, choć wzrusza i wzbudza żywe uczucia, to jednak nic dla świata dobrego nie zrobiła. Hrabia Henryk, oczarowany i omamiony jej cudownością i obietnicami wspaniałego życia w rajskich ogrodach poezji, daje się unieść i opuszcza dom rodzinny. Uniesiony przez Dziewicę(uosobienie poezji i boskości) w piękne rejony, doznaje nagłego rozczarowania. Okazuje się, że pod jej postacią ukrył się straszliwy duch, widmo z pustymi oczodołam[6]i. Wszystkie obietnice wielkiego życia na łonie poetyckiej natury prysły, hrabia Henryk został oszukany.
W przeciwieństwie do Kordiana, który ukazywał postawę bierną, hrabia Henryk nie jest bierny, chce walczyć i żyć. Spodziewa się swojej śmierci, ale nie czeka na nią biernie jak na wybawienie, idzie na jej spotkanie z podniesionym czołem. Chce zginąć jako bohater i obrońca swoich zasad, niż podporządkować się ludowi.[7]
Kordian w utworze przedstawiony jest jako niepoprawny marzyciel, niezdolny do realizacji żadnej ze swoich wielkich myśli. Jest przepełniony poczuciem bezsilności i brakiem wiary w powodzenie jakiegokolwiek przedsięwzięcia. Jest sparaliżowany niemocą, uniemożliwiającą mu jakiekolwiek działanie. Brakuje mu bowiem silnej woli. Wprawdzie, po usłyszeniu opowiadania Grzegorza (,) odrzuca własną słabość i jest gotów iść ku nowym ideałom, lecz po chwili znów ogarnia go zwątpienie. Zdaje sobie sprawę z tego, że dokonanie bohaterskiego czynu uniemożliwia mu własna psychika. Konflikt tragiczny zawarty jest również w "Nie-boskiej komedii" Zygmunta Krasińskiego. Część pierwsza obejmuje dramat poety, jak również i dramat rodzinny. Hrabia Henryk jest poetą, lecz fakt ten zamiast go uszczęśliwiać czyni go człowiekiem nieszczęśliwym, żyje wyobrażeniami, nie rzeczywistością. Dramat rodzinny hrabiego Henryka polegał przede wszystkim na tym, że był on romantycznym poetą, nie rozumiejącym [2]w pełni świata.
W drugiej części " Nie boskiej komedii" dokonuje się przełom w duszy hr. Henryka, który postanawia stanąć do walki z wrogami istniejącego porządku. W części tej mamy do czynienia z konfliktem dwóch sił etycznych. Jedną z tych sił reprezentuje hr. Henryk - zwolennik rządów arystokracji, a drugą Pankracy, który jest demokratą.
Zgodnie z konwencją tego gatunku, obydwaj bohaterowie ponoszą klęskę. Giną jako przedstawiciele racji niepełnych i ułomnych. Hr. Henryk ginie w czasie rewolucji, a Pankracy umiera mając wizję Chrystusa - Sędziego, karzącego szaleństwo ludzkiego buntu. Obydwaj po wypełnieniu swego zadania w świecie historycznym umierają samotni i potępieni.
- Błędy merytoryczne
- Błędy kompozycyjne
- Błędy ortograficzne, interpunkcyjne
- [1] błąd fleksyjy - pamiętaj o nosowości ę
- Błędy stylistyczne, językowe, leksykalne
- [3] powtarzasz wyraz kolejny raz
- Błędy składniowe
- Błędy logiczne
- [1] tonacy chwyta się brzytwy - związek frazeologiczny
- [2] pomijasz jakiś fragment zdania, co zmienia jego sens
- Inne błędy
|