strona główna arrow archiwum
- działo się
arrow Egzaminy arrow Więzienie za podpowiadanie

Matura

jeszcze tylko 85 dni,
zdających 413 105.

Gimnazjum

jeszcze tylko 75 dni,
zdających 433 121.

Szóstoklasiści

jeszcze tylko 54 dni,
zdających 441 110.
Więzienie za podpowiadanie Drukuj
Oceny: / 3
KiepskiBardzo dobry 
07.04.2009.

Za pomoc dzieciom na najważniejszym chińskim egzaminie szkolnym ośmioro rodziców i nauczycieli spędzi w więzieniu od trzech miesięcy do ośmiu lat.


Wydany surowy wyrok nikogo w Chinach nie dziwi, bo rodzice i przekupieni przez nich nauczyciele zostali skazani z paragrafu o złamaniu tajemnicy państwowej.
Kilku ze skazanych to lokalni urzędnicy z prowincji Zhejiang. Namówili oni jednego z nauczycieli, by przesłał im faksem pytania ze szkoły w trakcie gaokao - egzaminu kończącego szkołę średnią. Dobry wynik otwiera drogę do najlepszych uczelni, a w efekcie do dobrze płatnej pracy.

Gdy tylko z sali egzaminacyjnej napłynęły pytania, do ich rozwiązywania nieopodal szkoły zasiadło sześciu studentów. Potem sięgnęli po komórki i przekazali rozwiązania prosto do uszu zdających, wyposażonych w miniaturowe słuchawki.

W tej samej szkole wykryto jeszcze dwa przypadki ściągania. Jeden z rodziców umówił się z chłopcem, który siedział na egzaminie obok jego syna, by za pomocą miniaturowej aparatury skanował pytania i przesyłał na zewnątrz. Odpowiadało na nie dziewięciu nauczycieli różnych przedmiotów, wynajętych przez rodzica.

Jeden z nauczycieli zgodził się też za kilkaset dolarów podać prawidłowe odpowiedzi uczniom. W tym przypadku zawiódł sprzęt - winni wpadli, bo policjanci usłyszeli podpowiedzi na swych falach.

W sądzie zapłakani rodzice tłumaczyli, że pokładają wszystkie nadzieje w jedynym dziecku i nie mogli pozwolić, by mu się nie powiodło na gaokao. Co roku przystępuje do niego 10 mln Chińczyków. Ten tzw. Wielki Egzamin poprzedzają trzy lata nieprzytomnego kucia zwanego "piekłem egzaminów".

W Chinach, gdzie system emerytalny jest słabo rozwinięty, troska o starych rodziców spada zgodnie z tradycją na dzieci. Dlatego zdający gaokao czuje ogromną presję rodziny i całego otoczenia. To dla niego palą kadzidła w świątyniach, gotują smaczne jedzenie i wynajmują nawet pokój w hotelu w pobliżu szkoły, by w przerwie pomiędzy rozwiązywaniem testów mógł się zdrzemnąć. Sukces przynosi rodzicom chwałę, niepowodzenie okrywa wszystkich wstydem.

W dniu egzaminu szkoły otacza policja, a maturzyści składają wcześniej pisemne zobowiązanie, że nie będą korzystać z podpowiedzi. Nic nie pomaga - co roku przyłapywane są i skazywane kolejne osoby.

Nie lepiej jest na egzaminach dla urzędników państwowych. W Chinach, gdzie istnieje duży sektor prywatny, marzeniem wciąż pozostaje kariera urzędnika, która zapewnia prestiż i dochody. W dobie kryzysu rywalizacja na egzaminach jest bardziej zacięta. Tylko w jednej prowincji Shandong o 8,6 tys. stanowisk w administracji walczyło w styczniu 300 tys. kandydatów. Ujawniono tysiąc prób ściągania.

Źródło: Gazeta Wyborcza

 

Komentarze
pozdro
Dodane przez 'Gosc' w dniu - 2009-04-21 13:01:27
ja tez bym chcial zeby mi starzy momagali w trakcie egzaminu gimnazjalnego ... :p
Dodane przez 'Gosc' w dniu - 2009-04-19 21:58:22
:sigh
Dodane przez 'Gosc' w dniu - 2009-04-19 14:26:37
:eek
HeHe.
Dodane przez 'Gość' w dniu - 2009-04-09 20:59:37
:eek :eek :eek :eek

 

Napisz komentarz
  • Prosimy o opinie odpowiadające tematowi artykułu.
  • Nie należy dodwać tu odnośnikow do swoich stron www, ponieważ takie wpisy będą w całości usuwane.
Imie:Gosc
Tytul:
BBCode:Adres wwwAdres e-mailWczytaj obrazPogrubionyPochylonyPodkreslonyCytatKodRozpocznij listęElement listyZamknij listę
Komentarz:



 

Powered by AkoComment 2.0 PL++
Polska adaptacja - © Copyright 2005 by APW Zwiastun - Joomla Demo PL

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

Polecamy: